Gastronomia
2 MIN CZYTANIA
Sprzedaż z sali i sprzedaż z dostawy liczą się inaczej, zanim ktokolwiek zacznie je ze sobą porównywać.
Suma sprzedaży z sali i suma sprzedaży z dostawy to dwie różne liczby, nawet jeśli obie są policzone poprawnie. Zanim ktokolwiek zacznie je porównywać, każda z nich przeszła przez inny zestaw zasad: inną prowizję, inne promocje, inne anulowania.
Dlaczego te same transakcje liczą się inaczej
System sprzedażowy w lokalu widzi transakcję w chwili, gdy gość płaci. Rozliczenie z kanału zamówień widzi ją później, po odjęciu prowizji, ewentualnego rabatu promocyjnego i po uwzględnieniu anulowań czy zwrotów, które mogły się zdarzyć już po zamknięciu zmiany.
Prowizja jest inna dla każdego kanału i czasem zależy od promocji, w której akurat brał udział produkt.
Promocja obniża to, co faktycznie wpływa na konto, ale w systemie sprzedażowym często wygląda jak sprzedaż w pełnej cenie.
Anulowanie zarejestrowane wieczorem trafia do rozliczenia kilka dni później, więc dwie liczby z tego samego dnia nigdy się dokładnie nie zgodzą.
Żadna z tych różnic nie jest błędem. To są osobne zasady, które każdy system stosuje konsekwentnie u siebie. Problem pojawia się dopiero, gdy ktoś zestawia oba wyniki obok siebie i oczekuje, że będą się zgadzać.
Co się dzieje przy ręcznym porównaniu kanał po kanale
Zwykle ktoś otwiera dwa raporty i próbuje dopasować liczby ręcznie, kanał po kanale i dzień po dniu. To da się zrobić raz, dla jednego miesiąca. Trudniej powtarzać to co tydzień, dla kilku lokali naraz, i mieć pewność, że za każdym razem ktoś zastosuje te same założenia.
W praktyce różne osoby przyjmują różne skróty: jedna liczy anulowania na dzień płatności, druga na dzień zamówienia. Wynik zależy wtedy nie tylko od danych, ale i od tego, kto akurat robił zestawienie.
Wspólny obraz kanałów na tych samych definicjach
Warstwa Data Hub łączy dane z systemu sprzedażowego i z rozliczeń kanałów zamówień na poziomie pojedynczej transakcji, z jedną, zapisaną definicją tego, jak liczyć prowizję, promocję i anulowanie. Business Intelligence pokazuje potem wynik lokalu jako jedną liczbę, z możliwością rozbicia na kanały, bez ręcznego przepisywania.
Różnica nie jest kosmetyczna. Zamiast pytać, czy ktoś dobrze dopasował dwa raporty, można od razu zapytać, który kanał faktycznie zarabia, a który tylko generuje obrót.
Od czego zacząć
Nie od razu od pełnego wdrożenia. Od sprawdzenia, jakie raporty dają dziś Wasz system sprzedażowy i kanały zamówień, i czy da się je połączyć na poziomie transakcji. To wychodzi w pierwszej rozmowie.
Więcej o pracy z danymi w sieciach lokali piszemy na stronie Wielolokalowa gastronomia. Co dokładnie wchodzi w Data Hub i Business Intelligence oraz ile to kosztuje, znajdziecie w ofercie.
Compatibility Audit to dwadzieścia do trzydziestu minut, bez faktury i bez prezentacji sprzedażowej. Jeśli okaże się, że dane z kanałów nie da się dziś sensownie połączyć, powiemy to wprost.
Czytaj także
Prowizje, promocje i anulowania w różnych kanałach sprzedaży - dlaczego jedna liczba o wyniku nie wystarcza
Sprzedaż z sali i sprzedaż z dostawy liczą się inaczej, zanim ktokolwiek zacznie je ze sobą porównywać.
Prowizje, promocje i anulowania w różnych kanałach sprzedaży - dlaczego jedna liczba o wyniku nie wystarcza
Sprzedaż z sali i sprzedaż z dostawy liczą się inaczej, zanim ktokolwiek zacznie je ze sobą porównywać.
Prowizje, promocje i anulowania w różnych kanałach sprzedaży - dlaczego jedna liczba o wyniku nie wystarcza
Sprzedaż z sali i sprzedaż z dostawy liczą się inaczej, zanim ktokolwiek zacznie je ze sobą porównywać.
Macie ten sam problem u siebie? Sprawdzimy Wasze systemy w 20 do 30 minut.